Praca w domu jest moim zdaniem trudniejsza niż praca w tradycyjnym biurze. W domu mamy całe mnóstwo rozpraszających nas spraw. Najczęściej to my, kobiety, zajmujemy się sprawami domowymi i sprawiamy, że jakoś to wszystko funkcjonuje. Znalezienie czasu poświęconego stricte na pracę może być czasami trudne.

Zdarzają się sytuacje, w których pozornie cały dzień spędziłyśmy przed komputerem, ale lista zadań wcale się nie skróciła. Mam dla Ciebie parę rad, które pomogą Ci wykonywać więcej zadań w krótszym czasie.

Domowe biuro

Po pierwsze, musimy wyeliminować nasze rozpraszacze. Mogą to być różne rzeczy – telefon, telewizor, pranie czy sprzątanie. Jeżeli dopiero zaczynasz pracę w domu, a wiele osób z racji obecnej sytuacji na świecie są zmuszeni do tej formy pracy, nie masz pewnie wyznaczonego miejsca na pracę.

Często praca osób zaczynających pracę w domu odbywa się w kuchni czy innych pokojach, które pełnią wiele funkcji i z których korzystają też inni domownicy. Dlatego pierwszą rzeczą jaką musimy zrobić, jest zorganizowanie sobie odpowiedniego miejsca pracy.

Jeżeli nie masz miejsca na zorganizowanie sobie domowego biura, możesz po prostu zorganizować sobie kącik, który zachęca Cię do skupienia. Para słuchawek z pewnością pomoże Ci w sytuacji, gdy inni domownicy oglądają telewizję w Twoich godzinach pracy.

Jeśli chodzi o telefon, uważam że wystarczy go położyć w mniej dostępnym miejscu niż tuż przy nas. Warto nauczyć się kontroli nad czasem spędzonym z telefonem w ręku. Za każdym razem gdy go używasz, zastanów się co właściwie chcesz z nim zrobić. Czy jest to coś produktywnego, czy będziesz sprawdzać social media w poszukiwaniu czegoś ciekawego?

Jeżeli rozpraszają nas inni domownicy, wystarczy im zakomunikować, że teraz pracujemy i potrzebujemy szansy na skupienie. Mówię tutaj o osobach, które są w stanie się sobą zająć, wiem że nie zadziała to w stosunku do dzieci.

Zasada pomodoro

Kolejną pomocą w pracy w domu jest zastosowanie zasady Pomodoro. Organizujemy sobie czas w w bloki, najczęściej 25 minut pracy i 5 minut przerwy.

Istnieje całe mnóstwo darmowych aplikacji, które pomogą Ci wdrożyć tę zasadę. Jeśli nie chcesz ściągać żadnej aplikacji z Internetu, możesz posłużyć się minutnikiem w telefonie.

Najważniejsze jest to, że trakcie czasu przeznaczonego na pracę, skupiamy się tylko i wyłącznie na pracy. Skupiając się przez 25 minut na jednym zadaniu, odkryjesz, że przez 25 minut można zdziałać naprawdę wiele.

Nie zapominaj też o przerwie. Wtedy pewnie odkryjesz, że 5 minut przerwy to bardzo mało. Czasami wydaje nam się, że odeszłyśmy od komputera na chwilkę, a nasza chwilka zamieniła się w pół godziny.

Sprawdź co tak naprawdę robisz

Kolejnym sposobem na usprawnienie naszej pracy w domu, jest zapisanie tego, co robimy o różnych porach dnia. Miałam sytuację, w której zachorowałam i przez jakiś czas nie pracowałam. Gdy wróciłam do pracy po chorobie, nie szła mi ona tak gładko i efektywnie jak wcześniej.

Zaczęłam więc zapisywać co robię o danej godzinie, żeby odkryć gdzie dokładnie mój czasu ucieka. Na koniec dnia przeglądałam moje zapiski. Zauważyłam, że są momenty w ciągu dnia, gdzie nie zapisałam nic, co znaczy, że w tym czasie nic nie zostało zrobione, dlatego że najprawdopodobniej, chciałam sobie zrobić obiad, a po obiedzie kawę, a do kawki Instagram.

W ten sposób właśnie uciekają nam godziny z naszego dnia pracy. Spróbuj zapisywać co robisz w ciągu dnia, a następnie przejrzyj swoje notatki i sprawdź gdzie możesz wprowadzić poprawki.

Zasada 2 minut

Przydatnym narzędziem w naszych codziennych obowiązkach, może okazać się zasada dwóch minut. O co tym chodzi? Powiedzmy, że przychodzi do nas jakieś nowe zadanie. Jeżeli jego wykonanie zajmie nam 2 minuty lub mniej, wykonujemy je od razu.

Przydaje się to zwłaszcza przy czyszczeniu skrzynki mailowej. Jeżeli widzimy, że odpowiedź na danego maila zajmie nam mniej niż 2 minuty, od razu zabieramy się do odpowiedzi. Pozwoli nam to zwiększyć liczbę wykonywanych zadań w ciągu dnia i zmniejszyć chęć odkładania rzeczy na później. Gdy na przykład przychodzi do nas mail, już i tak się rozproszyłyśmy jego przeczytaniem, to załatwmy szybko i odpowiedzmy od razu. Zadanie nie zostanie nam na potem i nie stworzymy sobie góry zaległej pracy.

Nie pracuj w piżamie 

Praca w domu nie wymaga od nas żadnego dresscode’u, ale nie oznacza to, że powinnyśmy pracować w piżamie. Nie chodzi o to, aby stroić się jakbyśmy rzeczywiście szły do biura.

Sama na przykład na codzień się nie maluje, a mój strój jest wygodny. Staram się nie siedzieć w piżamie i wkładać codziennie trochę czasu w założenie „mundurka” do pracy.

Krąży taki stereotyp, że praca w domu odbywa się z łóżka albo bez porannej toalety. Takie zachowanie nie sprzyja naszej produktywności w pracy. Poświęć czas na „ogarnięcie” się rano, a cały Twój dzień będzie lepszy.

Takie zachowanie nadaje struktury naszemu dniu i dobrze nastraja nas do pracy. Polecam też stworzyć sobie poranny rytuał, który będzie nam samym dawał sygnał, że przyszedł czas pracy. U mnie wygląda to tak, że zakładam jeden ze swoich golfów, zakładam słuchawki i puszczam sobie muzykę. Wtedy już wiem, że mój dzień pracy właśnie się zaczął.

Struktura dnia

Tak jak mówiłam, ubranie się rano pomaga nam ustrukturyzować sobie dzień. Warto stworzyć sobie w miarę przewidywalny plan dnia. Zaplanuj sobie, o której godzinie zaczynasz pracę i o której kończysz.

Zapisz w jakich godzinach będziesz jadła obiad albo będziesz miała przerwę. Pozwoli to też uniknąć sytuacji, w których odkładasz swoją pracę na później lub w drugą stronę, pracujesz od rana do wieczora. Na podstawie jasno wyznaczonych godzin pracy, stwórz swoją rutynę, a znacznie zwiększy to Twoją produktywność w pracy w domu.

Przeczytaj również: Nie chce mi się – jak sobie z tym poradzić?